Spędziłam go pospołu z mężem w hotelu.
Co było w przed faktycznie pamiętnego, iż do dziś, aktualnie lecz po upływie pół roku mile wspominam tą noc? jeśli miałabym odparować kawa na ławę a zgodnie z moim sumieniem – zdecydowanie wszystko! A przede wszystkim fakt, że spędzam go z płeć brzydka mojego życia – moim kochanym mężem Sławkiem.. Spędziłam go pospołu z mężem w hotelu Geomezja w malowniczym Zakopanem. Wchodząc na feta sylwestrowy pomyślałam – to będzie pamiętny sylwester, z perspektywy czasu mogę bez skrępowania stwierdzić, iż naprawdę podobnie było.
Original text search at: www.blogink.pl/?p=20